FANDOM


Historia sportu w Toruniu

KS ToruńEdytuj

Pierwsze zawody żużlowe rozegrano w Toruniu w 1930 r. Ścigano się w kategoriach wg pojemności silnika. Sport zwany czarnym rozwijał się w Grodzie Kopernika aż do wybuchu II wojny światowej. Zaraz po wojnie, w 1946 r. tradycja toruńskiego żużla odrodziła się w postaci Toruńskiego Klubu Motocyklowego. W latach 1950-2008 zawody odbywały się na stadionie przy ul. Broniewskiego, wcześniej przy ul. Bema. Najlepszym zawodnikiem w tamtym okresie był zdecydowanie Zbigniew Raniszewski, którego karierę przerwała tragiczna śmierć w trakcie zawodów rozgrywanych w Wiedniu w połowie lat 50. Od 1957 roku toruński klub działał w ramach Ligi Przyjaciół Żołnierza, a dwa lata później zadebiutowali w rozgrywkach III ligi, zajmując siódme miejsce. Do II ligi LPŻ Toruń awansował wskutek reorganizacji rozgrywek w 1960 r., jednak w swoim pierwszym, drugoligowym sezonie zajął ostatnie miejsce w grupie zachodniej.

W 1962 roku powstał Klub Sportowy Apator Toruń, który był nazwą Pomorskich Zakładów Wytwórczych Aparatury Niskiego Napięcia (PZWANN). Z czasem żużel i nazwa Apator zrosły się niemal w jedno, dzięki finansowaniu sportu przez zakład, a z drugiej strony żużel promował także tę toruńską firmę. W latach 60. niezmiennym dominatorem toruńskiego żużla był Marian Rose. Popularny Maryś osiągnął wiele sukcesów, także na arenie międzynarodowej. Największym jego sukcesem był złoty medal w Drużynowych Mistrzostwach Świata w 1966 roku. W tym samym sezonie Rose zdobył srebrny medal Indywidualnych Mistrzostw Polski. Karierę torunianina przerwał wypadek 19 kwietnia 1970 roku na torze w Rzeszowie, w którym lider torunian poniósł śmierć.

W 1973 roku Stal Toruń zajęła drugie miejsce w rozgrywkach II ligi, jednak w spotkaniach barażowych o awans do I ligi lepsza okazała się Polonia Bydgoszcz. Dwa lata później torunianie ponownie zajęli drugie miejsce w II-ligowych rozgrywkach i ponownie przegrali spotkania barażowe z bydgoszczanami, jednak powiększenie liczebności I ligi do 10 zespołów pozwolił torunianom awansować do najwyższej klasy rozgrywek. Do dnia dzisiejszego KS Toruń jest jedynym polskim klubem, który po awansie do najwyższej ligi, nigdy z niej nie spadł. Największy udział w historycznym awansie do I ligi mieli Janusz Plewiński, Jan Ząbik, Bogdan Krzyżaniak oraz Roman Kościecha.

W pierwszym sezonie w I lidze torunianie obronili miejsce w elicie, zajmując 8 miejsce na koniec sezonu. W tym samym 1976 roku w historii klubu miało miejsce kolejne tragiczne wydarzenie - 25 lipca w czasie zawodów w Częstochowie w jednym z wyścigów upadł Kazimierz Araszewicz i kilka minut po dotarciu do szpitala zmarł w wyniku obrażeń odniesionych na torze. W 1979 roku torunianie zajęli w ligowej tabeli 4 miejsce, mając szanse na medal do ostatniego meczu. Liderami drużyny byli Jan Ząbik oraz Wojciech Żabiałowicz.

Pierwsze sukcesyEdytuj

To, co nie udało się cztery lata wcześniej, udało się w 1983 roku. Niekwestionowanym liderem drużyny był już Wojciech Żabiałowicz, wspierany przez Jana Woźnickiego i Eugeniusza Miastkowskiego. Zespół prowadzony przez trenera Andrzeja Pogorzelskiego nie przegrał ani jednego meczu na własnym torze, ponadto trzykrotnie triumfował na wyjazdach. 24 zdobyte punkty wystarczyły do zajęcia trzeciego miejsca w lidze i zdobycia pierwszego brązowego medalu w rozgrywkach o Drużynowe Mistrzostwo Polski.

Trzy lata później - w 1986 roku Apator Toruń świętował jeszcze większy sukces, jakim był złoty medal w ligowych rozgrywkach. Przez niemal cały sezon o prymat najlepszej drużyny w kraju, torunianie rywalizowali z odwiecznym rywalem zza miedzy - bydgoską Polonią i choć wydawało się, że w końcówce sezonu to bydgoszczanie są bliżsi triumfu, to jednak ich niespodziewana porażka na własnym torze ze Stalą Gorzów Wlkp., otworzyła drogę do toruńskiego złota. Po wygranej w ostatnim meczu z Kolejarzem Opole 64:26 - torunianie po raz pierwszy mogli świętować tytuł najlepszej drużyny w kraju. Oprócz sukcesów ligowych żużlowcy Apatora odnosili coraz więcej sukcesów w innych rozgrywkach - zdobywali złote medal w Indywidualnych Mistrzostwach Polski (Wojciech Żabiałowicz), Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostwach Polski, a także Mistrzostwach Polski Par Klubowych.

Do najjaśniejszych punktów zespołu z Grodu Kopernika należeli wówczas Wojciech Żabiałowicz, Stanisław Miedziński, Eugeniusz Miastkowski, Krzysztof Kuczwalski oraz Jan Ząbik, zbliżający się powoli do końca swojej bogatej kariery, która ostatecznie zakończył w 1987 roku. Jego Turniej Pożegnalny wygrał słynny Duńczyk Hans Nielsen.

6 czerwca 1987 roku na torze w Toruniu odbył sie półfinał Mistrzostw Świata Par. W zawodach, w czasie których w każdym wyścigu startowało po 6 zawodników, triumfowali Duńczycy - Hans Nielsen i Erik Gundersen przed parą Nowej Zelandii - Mitch Shirra i David Bargh oraz Polakami - Wojciech Żabiałowicz i Roman Jankowski.

Lata dziewięćdziesiąte, to złoty okres w historii toruńskiego żużla. W pierwszej ich połowie torunianie nie schodzili z podium, zdobywając seryjnie medale w lidze, a także w innych rozgrywkach krajowych. Drugi złoty medal ligowy torunianie zdobyli w 1990 roku, już w nieco zmienionym składzie. W klubie pojawiła się trójka młodych muszkieterów: Robert Sawina, Jacek Krzyżaniak, Mirosław Kowalik, która przebojem wdzierała się do krajowej czołówki. Liderem ciągle był jednak Wojciech Żabiałowicz oraz Szwed Christer Karlsson, który jako pierwszy zawodnik zagraniczny założył plastron z "Aniołem" na piersi. Tym razem torunianie przez całe rozgrywki nie pozostawiali rywalom złudzeń, kto jest najlepszy. Tytuł zapewnili sobie już kilka ligowych kolejek przed końcem, deklasując w tabeli pozostałych rywali.

W 1991 roku kariery zakończyli kariery Wojciech Żabiałowicz i Eugeniusz Miastkowski, jednak w zespole byli już ich następcy. W polskiej lidze pojawiało się również wielu zawodników zza granicy, wśród których wyróżniał się Szwed Per Jonsson. Mistrz Świata z 1990 roku trafił rok później do Torunia, będąc jego niekwestionowanym liderem. Karierę "Długiego Pera" przerwał jednak upadek w czasie Derbów Pomorza w Bydgoszczy w 1994 roku, po którym Jonsson do dziś zmuszony jest do poruszania się przy pomocy wózka inwalidzkiego. Także na początku lat 90. rozbłysła gwiazda Tomasza Bajerskiego, który mimo młodego wieku zaczął odgrywać coraz poważniejsza role w toruńskim zespole. Ukoronowaniem złotego okresu lat 90. wydawał się być sezon 1996, w którym byli bardzo blisko kolejnego złota. Pomimo jednak fantastycznego sezonu w wykonaniu Bajerskiego, Wiesława Jagusia i młodej australijskiej gwiazdy - Ryana Sullivana, torunianie musieli zadowolić się srebrnym medalem, po porażce w dwumeczu o złoty medal z Włókniarzem Częstochowa.

Po tym sezonie skład Aniołów uległ pewnym zmianom, a cały zespół jeździł nieco słabiej przez kilka kolejnych sezonów. W 1999 roku torunianie zmuszeni byli nawet do rozgrywania spotkań barażowych o utrzymanie w ekstraklasie, na szczęście poradzili sobie wówczas z drużyną z Zielonej Góry.

Powrót na ligowe podium miał miejsce w roku 2001, kiedy to w składzie torunian pojawili się Szwedzi: Tony Rickardsson i Andreas Jonsson, a także wrócił po czterech latach spędzonych w Gorzowie - Tomasz Bajerski. Taki zespół, wsparty ponadto Wiesławem Jagusiem, Robertem Kościechą oraz Tomaszem Chrzanowskim do ostatniego meczu, a nawet ostatniego biegu w sezonie rywalizował o złoto z drużyną z Wrocławia. Ostatecznie po niezwykle emocjonującym meczu torunianie wygrali ostatni mecz z ekipą wrocławską 48:42 i zapewnili sobie trzeci tytuł DMP. Z kolei najlepszy chyba skład w historii polskiej ligi, torunianie "zmontowali" w 2003 roku, kiedy to w drużynie startowali m.in. mistrz świata Tony Rickardsson, wicemistrz Jason Crump, ponadto dwaj uczestnicy Grand Prix: Piotr Protasiewicz i Tomasz Bajerski, a jakby na dokładkę jeszcze Wiesław Jaguś i Robert Sawina. Zespół ten jednak zdołał wywalczyć "tylko" srebrny medal, po przegraniu finałowego meczu w Częstochowie. Po opuszczeniu zespołu przez kilku czołowych jeźdźców, torunianie w latach 2004 i 2005 skazywani byli na walkę o utrzymanie się w ekstraklasie, jednak za każdym razem zespół Apatora zaskakiwał wszystkich fachowców, plasując się zwykle w górnej części ligowej tabeli.

Przed 2006 rokiem ze sponsoringu toruńskiego klubu wycofała się firma Apator, dodatkowo drużynę opuścił Jason Crump, a jego miejsce zajął Duńczyk Bjarne Pedersen, wspomagany przez Nielsa Kristiana Iversena. Pomimo dobrego początku sezonu, torunianie w drugiej jego części mieli spore problemy finansowe, które odbiły się na wynikach. Ostatecznie KS Toruń zajął 7. miejsce w ekstralidze i musiał spotkać się w barażach o utrzymanie z Intarem Ostrów. Oba spotkanie barażowe torunianie pewnie wygrali i zapewnili sobie dalszy ekstraligowy byt.

Jesienią 2006 roku toruński klub przejął Roman Karkosik, a nazwa klubu zmieniała się na Klub Sportowy Toruń Unibax S.A. Dzięki temu w składzie torunian znaleźli się ponownie Ryan Sullivan, Robert Kościecha, a także Matej Žagar. Przez cały sezon żużlowcy Unibaksu spisywali się fantastycznie, pewnie wygrywając rundę zasadniczą Speedway Ekstraligi. Po wyeliminowaniu Unii Tarnów i Atlasu Wrocław, Unibax w finale rozgrywek spotkał się z Unią Leszno. Tu jednak lepsi okazali się leszczynianie, a torunianom pozostało cieszyć się ze srebrnych medali. Jednak cały sezon żużlowcy z Grodu Kopernika powinni zaliczyć do bardzo udanych, a na ostatecznie wyniki miały z pewnością wpływ także liczne kontuzje, które nękały zespół Unibaksu.

Przed sezonem 2008 torunianie dokonali kolejnych zmian w zespole. Drużynę opuścili zawodzący Matej Žagar i Aleš Dryml, a ich miejsce zajęli Hans N. Andersen i Chris Holder. W pierwszych 8 spotkaniach Unibax był niepokonany i pewnie zmierzał po czwarty tytuł mistrzowski. Następnie przyszły jednak niespodziewane dwie porażki na własnym torze z Unią Leszno i Włókniarzem Częstochowa i to właśnie na rzecz częstochowian torunianie stracili pozycje lidera w Speedway Ekstralidze. W rundzie play off Unibax najpierw wyeliminował gorzowską Stal, a następnie w półfinale okazał się lepszy od ZKŻ Zielona Góra. W finale ponownie spotkały się drużyny Unii Leszno i Unibaksu Toruń. W pierwszym spotkaniu w Lesznie lepszy okazał się Unibax, wygrywając 49:41, także w rewanżu, który był ostatnim w historii pojedynkiem na stadionie przy ul. Broniewskiego 98, "Anioły" były lepsze, wygrywając tym razem 47:43. To oznaczało, że Unibax Toruń zdobył złoty medal, zostając po raz czwarty w historii Drużynowym Mistrzem Polski. W całym sezonie torunianie wygrali 17 spotkań, przegrywając tylko trzykrotnie. Warto zauważyć, że Unibax wygrał aż dziewięć (z dziesięciu) spotkań wyjazdowych w sezonie 2008. Najlepszymi zawodnikami w całym sezonie byli Wiesław Jaguś, Ryan Sullivan i Chris Holder.

Zespół z Torunia jest jedynym, który od chwili awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej, cały czas w niej pozostaje. Sezon 2010 jest czwartym pod szyldem Unibaksu, a 35. w ogóle (wcześniej jako Apator) w Ekstralidze (do 1999 I liga).

MotoarenaEdytuj

Poprzedni obiekt, również noszący imię Mariana Rosego, służył toruńskim żużlowcom od 1950 roku. Po raz ostatni, przy ulicy Broniewskiego Anioły ścigały się podczas zwycięskiego finału DMP 2008 w październiku tegoż roku. Jednak już w czerwcu ruszyła budowa nowej areny żużlowej przy Szosie Bydgoskiej. Projekt realizowała firma Alstal, która zwyciężyła w przetargu ogłoszonym przez prezydenta Torunia w grudniu 2006 roku. Obiekt został oddany do użytku z nieznacznym opóźnieniem w stosunku do pierwotnego planu, pod koniec kwietnia 2009, co było przyczyną przełożenia pierwszego spotkania z ekipą Falubazu Zielona Góra. Inauguracja Motoareny, jak nazwano nowy stadion, miała ostatecznie miejsce 3 maja 2009. Wówczas to ówczesny mistrz, Unibax Toruń, podejmował wicemistrza, Unię Leszno. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy, a pierwszym rekordzistą toru został zawodnik z Leszna - Leigh Adams.

25 lipca 2009 na toruńskim torze odbył się finał Indywidualnych Mistrzostw Polski. Zwyciężył Tomasz Gollob przed Krzysztofem Kasprzakiem i Januszem Kołodziejem.

8 października 2009 ogłoszono, że Toruń i Motoarena będą przez kolejne pięć lat (2010-2014) gospodarzem jednego z turniejów z cyklu Grand Prix.